Relacja z Tułaczki - Event GPP - Hengal.pl
15 sierpnia 2022

Hengal.pl

Wydawnictwo Hengal – Kroczymy twoją drogą!

Relacja z Tułaczki – Event GPP

Wrażenia i mała relacja z Gdańskiego spotkania w GAME OVER, organizowanego przez Głowę Pełną Przygód – grupę Mistrzów i Graczy, patronów i partnerów Mystery: Mroczny Wiek.

Przybyłem około 14:00 na umówione miejsce, po chwili zaczęli się zbierać gracze i mistrzowie. Rozłożyliśmy się, przebraliśmy w firmowe koszulki eventowe z motywem Mystery: Mroczny Wiek (od Rare Printed Gear), a następnie przeszliśmy do pierwszego punktu spotkania, czyli pytania do autora. Muszę strasznie podziękować wszystkim, którzy przynieśli podręczniki Słowian (i nie tylko) do podpisania, to naprawdę strasznie miłe uczucie pogadać z innymi na temat gier, przy których się sporo pracowało. Widać, że Słowianie w Gdańsku są mocni.

Po krótkim panelu dyskusyjnym, przeszliśmy do stolików i rozpoczęliśmy wprowadzenie do systemu i mechaniki Mystery: Mroczny Wiek. Czas było wyruszyć w niecodzienną podróż do Szepczącej Kniei. Przygoda nie bez powodu została osadzona w świecie opanowanym przez zieleń, las, pnącza, kwieciste korytarze i podziemne labirynty. To małe nawiązanie do tytułu, który ma się niedługo pojawić na wspieram.to – Summerland.


Przebieg sesji Mystery: Mroczny Wiek:

Bohaterowie obudzili się i poznali w Altanie, miejscu odwiecznego odradzania się Tułaczy. Szybko poznali co jest ich celem, bowiem okoliczny Las dosłownie ożył, zmienił się, stał się zabójczy, a jego ciągłe rozrastanie się zaczęło zagrażać istniejącemu światu. Jedynym sposobem na odkupienie swoich win przed Archaniołami z Chóru i powrót w zaświaty było rozwikłanie tej Tajemnicy.

W pierwszej kolejności drużyna udała się brzozowym korytarzem, spostrzegając, że drzewa mają dziwną „krwistą właściwość”, a czerwone akcenty roślin nie były zwykłym kolorem. Nawet zamiast wody i rosy, z końcówek liści kapała powoli jucha. Swobodna eksploracja została zakłócona przez atak splecionych z czarnych pnączy rycerzy. Na szczęście Tułaczom udało się umknąć z walki, nie wygraliby jej… ale przy okazji dania nogi dowiedzieli się, że owi wojownicy toczyli przed wiekami tutaj wiele bitew i to właśnie ich krew przez lata wsiąkała w glebę.

Przełomem naszej historii okazało się znalezisko podczas nadejścia burzy, w czasie której flora ożyła i stała się zabójcza. W niewielkiej grocie, dzięki pochodni ukazującej rzeczy niewidzialne, udało się dostrzec widmową bibliotekę, a w niej informacje o dawnych bitwach i uczonych, stawiających teorię o ożywieniu jądra planety, które miało zmienić się w bijące serce. W taki sposób powstała Gaja – nieokiełznana moc zieleni… Bohaterowie później znaleźli szkielet kapłanki Matki Natury, która „użyczyła” swego ducha bijącemu sercu w podziemiach. Tułacze nie mieli zakłócać jej wiecznego spoczynku. Ożyła na wskutek działania czarnych pnączy i rozpoczęła się walka, która przerodziła się w bitwę z żywiołem ognia.

Czas działać – pomyślała drużyna, i tak się stało! Tułacze znaleźli zejście do podziemi, a po drodze… odszukali zaginione dziecię szalonej Gai – kapłanki, której duch znalazł się w bijącym sercu ziemi. Niestety, było martwe, ale z największą czcią udało im się je złożyć w głębinach u podnóży przedziwnego tronu. Gaja połączyła się ze swoim dzieckiem, ale nadal potrzebowała sił, by przeciwstawić się (uwaga!) obcej cywilizacji z kosmosu, zagrażającej nie tylko samej Gai, ale wszystkim mieszkańcom tej planety. Padła propozycja, by jeden z Tułaczy dał się pochłonąć przez jej pnącza, dzięki czemu, zdobędzie nowe moce nieśmiertelnej istoty i zyska nad błyszczącymi maskami przewagę.

Finałowa scena obejmowała widok szarżującej Tułaczki w stronę Gai, kiedy ta ją pochłaniała… oraz lądowanie stalowych piramid w Szepczącej Kniei. Co dalej się wydarzyło? Oto historia na następny raz!

Miałem okazję przegadać z innymi Mistrzami każdą sesję Mystery: Mroczny Wiek na gorąco. Usłyszałem fantastyczne opowieści, widziałem prawdziwe emocje przy stołach – coś pięknego! Działo się naprawdę wiele, myślę, że najważniejszy motyw w Mystery: Mroczny Wiek zadziałał i to było widać – Gracze mają ogromny wpływ na historię, mają narzędzia do wtrącenia się Mistrzowi Gry i wywrócenia jego planu do góry nogami, przez co tworzy się coś, czego naprawdę zupełnie nikt się nie spodziewał. Tak było u mnie, i tak było przy innych stołach.


Moja myśl na koniec eventu:

Mystery: Mroczny Wiek jest systemem, w którym gracze nie tylko tworzą historię poprzez podejmowanie decyzji swoimi postaciami. Oni robią to, co MG przy innych grach fabularnych jeszcze zanim sesja się zacznie. Robią to wszyscy przy stole wspólnie. To zadziałało i z tego bardzo się cieszę.

Balans, zasady, dalsze prace nad Mystery: Mroczny Wiek

W czasie sesji zauważyłem kilka ciekawych rzeczy do poprawy. Potwierdzenia szukałem u innych i z niektórymi sprawami z miejsca mogłem się zgodzić. Mystery: Mroczny Wiek czeka kolejny etap testów. Bardzo mi zależy na sprawdzeniu przy nadchodzących sesjach zmian jakie zamierzam wprowadzić.


1. Postacie ze startera pożegnają się z częścią ekwipunku startowego, jest go za dużo i momentami za bardzo ułatwiał życie Tułaczy, którzy otrzymali szansę na leczenie… to trochę pokrzyżowało plany na częste zgony. Nie może być tak łatwo!

2. Świetnym pomysłem okazał się wyścig z czasem. Prawdopodobnie ten motyw zostanie bardziej rozwinięty. Na sesji teraz dobrze się sprawdził pomysł z motywem Gai, która szuka

tych, którzy jej szukają… niszcząc całe lokacje. Podobny motyw był umieszczony w przygodzie ze startera i kto wie, czy czasem nie zostanie on z nami na dłużej!

3. Należy poprawić kilka ruchów, w tym te mówiące o eksploracji, badaniu i szukaniu.


4. Całkiem dobrze zagrało uniwersalne podejście do wielu ruchów Mystery: Mroczny Wiek, czyli to, że każdy bohater podczas swojej akcji często wybiera z jakiego chce skorzystać atrybutu. Jeśli będziemy pamiętać o jakiejś podstawowej logice w fikcji, czyli to, że nie zawsze po prostu jest okazja do tego, by z takowego atrybutu skorzystać (wszystko zależy od sytuacji i indywidualnej oceny MG oraz Graczy(!)) – jest OK, chociaż będę jeszcze nad tym pracował. Pochyliłem się nad tym, gdyż po analizach startera dobiegło do mnie naprawdę sporo głosów, że to trzeba bardziej rozróżnić, że te zasady są zbyt uniwersalne i Gracze mogą robić co chcą. Problem chyba jest, ale nie jest tak duży jak myślałem. Jednak! To i więcej, powiedzą mi dalsze testy.

1 thought on “Relacja z Tułaczki – Event GPP

Dodaj komentarz